Dlaczego nie warto zakładać polisy na życie dla dziecka?

Polisa na życie dla dziecka to doskonały chwyt marketingowy wielu agentó ubezpieczeniowych którzy zwietrzą każdą dobrą okazje po to aby wcisnąć komuś tego typu produkt. Tym łatwiej jest upolować klienta szukając  własnie wśród świeżo upieczonych rodziców, którzy sa tak szczęsliwi z tytułu narodzin dziecka i tak zaaferowani całą sytuacją że gotowi zrobić wszystko dla swojego potomka. W takiej sytuacji retoryka zapewnienia dziecku środków pieniężnych „pracujących” na polisie ubezpieczeniowej trafia na doskonale podatny grunt.

Czy jednak warto faktycznie zakładać polisę na życie dla dziecka? Czy o to tak naprawdę chodzi? Czy nie lepiej wybrać korzystniejszy produkt, lepiej pracujący, lepszy pod względem inwestycyjnym aniżeli ubezpieczać życie swojego dziecka? Warto się nad tym trochę zastanowić , ale do żeczy i po kolei…

Polisa na życie jak sama nazwa wskazuje służy do zabezpieczenia finansowego życia osoby ubezpieczonej. Zabezpieczenie działa dwojako:

  • po pierwsze gdy ubezpieczony dożyje określonego w umowie wieku – wypłacane jest świadczenie (najczęście wartość polisy),
  • po drugie na wypadek śmierci ubezpieczonego – wypłacana jest suma ubezpieczenia spdakobiercom (w tym wypadku opiekunom czyli rodzicom).

Należy jednak zaznaczyć, że ubezpieczenie nie jest darmowe, towarzystwo kasuje prowizję od ustanowienia polisy, zarobic musi równiez agent i następnie co roku pobierane sa opłaty manipulacyjne oraz za prowadzenie polisy. To wszystko ma sens jeśli zabezpieczamy głównego żywiciela rodziny. W razie jego śmierci rodzina musi mieć za co dalej żyć i taki właśnie cel ma polisa na życie.

Polisy zakładane dzieciom nie mają w takim ujęciu sensu. Mówiąc brutalnie i wprost: Kto chce się wzbogacić na śmierci swojego dziecka? To jakaś totalna bzdura. Takie polisy sa zakładane oczywiście w dobrej wierze przez rodziców w celu gromadzenia kapitału dla dziecka, ale nie tędy droga…

W chwili urodzenia się dziecka rodzice maja ogromną motywację zrobić dla niego wszystko i dlatego ten fakt jest bezlitośnie wykorzystywany przez agentów ubezpieczeniowych, którzy „wciskają” polisy na życie dziecka z funduszem kapitałowym który ma gromadzić środki na późniejsze lata.

Lepiej jest założyć chociażby lokatę oszczędnościową z planem systematycznego gromadzenia oszczędności i przekazać ją dziecku na przykład na 18-ste urodziny niż wydawać dodatkowe pieniądze na jego ubezpieczenie. Ubezpieczeniem natomiast trzeba objąć ojca lub matkę, najlepiej obojga rodzicow, gdyż w razie ich śmierci dziecko będzie miało problem nie tylko emocjonalny, wychowawczy, ale również  finansowy…

Ponadto jest jeszcze jeden drobny szczegół.

Rodzice szczęśliwi z faktu, iż zostali rodzicami chętnie nawet zaciskają pasa, żeby dziecku przychylić nieba i zakładaja polisę na życie właśnie dla niego. Warto aby się zastanowili przed tym faktem co będzie gdy na świat przyjdzie drugie dziecko… Czy również będzie ich wówczas stać na kolejną polisę rzekomo inwestycyjną dla kolejnego potomka?  Jeżeli nie to taka sytuacja może doprowadzić do rodzinnym kłótni, gdyż polisa zalożona pierwszemu dziecku, jako że jest imienna będzie tylko jego. To pierwsze dziecko dostanie wartośc polisy po zakończeniu jej okresu. Drugie dziecko będzie sie czuło poszkodowane. I tutaj również najlepszym rozwiązaniem jest polisa na przykład zabezpieczająca od strony finansowej życie głównego żywiciela rodziny czyli najczęściej ojca.  Kwota środków która zgromadzi sie na tej polisie w tralkcie jej trwania będzie wypłacona rodzicom i rodzice będą ją mogli sprawiedliwie podzielić pomiedzy wszystkie dzieci.

Powyższy tekst przygotowałem w oparciu o swoje przemyślenia  oraz o doświadczenia jakie zdobyłem pracując jako agent ubezpieczeniowy kilkanaście lat temu. Mam dwóch synów i posiadam kilka polis na życie. Wszytskie one zabezpieczają moje życie na wypadek gdyby coś się stało oraz życie mojej żony jako drugiego żywiciela rodziny.

1 thought on “Dlaczego nie warto zakładać polisy na życie dla dziecka?

  1. Zgodzę się że polisa na życie dla dziecka to nie najlepszy pomysł. Ale polisa kapitałowa czy posagowa czyli taka której celem jest zbieranie kasy na start w dorosłe życie uważam że jest OK.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *